Kapryśna aura a życie rolnika

Życie na wsi wcale nie jest łatwe. Mówię wam to z doświadczenia jako żona rolnika. Widzę jak mój mąż codziennie martwi się o to aby zwierzęta był zdrowe, maszyny działały sprawnie a cała rola przynosiła zdecydowanie więcej zysków niż strat. Ostatnio mężowi sen z powiek zabiera nieciekawa pogoda.

Dzięki folii do kiszonki nie trzeba bać się deszczu 

folia pryzmowa kiszonkarskaPrognozy nie napawają optymizmem żadnego z rolników, tym bardziej iż jesteśmy krótko po okresie belowania siana. To prawda, że nie każdy ma warunki do tego, aby przechowywać siano w oborach, stajniach czy innych gospodarczych pomieszczeniach. My mamy podobnie. Nasza szopa nie pomieści takiej ilości siana, a intensywne opady deszczu były planowane po niedzieli. Co zrobić? Mąż obawiał się, że siano przemoknie i zgnije a co za tym idzie trzeba będzie poszukać dodatkowych pieniędzy na paszę dla naszego inwentarzu. Oglądając jeden z programów rolniczych była reklama. Informowała ona o nowym produkcie na rynku jakim była trwała folia pryzmowa kiszonkarska. Odbiornik od razu zrobił się głośniej i mąż słuchał lektora opowiadającego o zaletach produktu. Nie zastanawiał się długo. Znalazł w sieci producenta i zaczął czytać opis produktu. Okazało się, że po dobrym i szczelnym zapakowaniu siana do folii nie trzeba było obawiać się ani intensywnych opadów deszczu ponieważ folia była doskonałym izolatorem jak również promieni słonecznych. Zakupując produkt w wariancie białym promienie były odbijane, więc nie było również ryzyka pożaru.

Praktycznie natychmiast zadzwonił na infolinię aby zapytać ile potrzeba metrów folii by owinąć nasze bele. Dodatkowo otrzymaliśmy bardzo dobrą ofertę cenową. Pomagałam mężowi owinąć bele z sianem w kiszonkową folię. Teraz niech się dzieje co chce a mąż śpi spokojnie.