Sygnalizacja pożaru w domu

Kiedy mówiłam mężowi, że powinniśmy mieć sygnalizator pożaru w domu to twierdził, że to tylko zbędny wydatek. Przecież nie można nie zauważyć jak coś się pali, a zanim czujnik wykryje ogień czy dym to i tak zdążymy ruszyć z pomocą. Ja jednak pozostawałam nieugięta i byłam przekonana, że kiedyś ta decyzja się opłaci.

Sygnalizator pożaru się przydała

http://www.firetec.pl/systemy_sygnalizacji_pozaru.htmSygnalizator pożaru nie kosztował wcale tak dużo, jak sądziłam, a jego założenie było dosyć proste, więc sami mogliśmy to załatwić. Jak się okazało, sygnalizator przydał się nam szybciej niż sądziliśmy. Akurat byliśmy na imprezie u znajomych, którzy mieszkają dwa domy dalej. Z ich okien jednak nie widać naszego domu, więc nawet dymu byśmy nie zobaczyli, dopóki nie byłby ogromny. Nasz sygnalizator pożaru jednak zadziałam i zaczął wyć. Usłyszeliśmy, że coś się dzieje i poszliśmy to sprawdzić. Okazało się, ze było jakieś zwarcie instalacji elektrycznej i pojawił się ogień. Dopóki nie zajęłoby się całe pomieszczenie to pewnie nikt by tego nie zauważył. Dzięki temu że mieliśmy czujnik pożaru to od razu mogliśmy ugasić pożar. Był jeszcze mały, więc użyliśmy dwóch gaśnic, ale nie trzeba było wzywać straży pożarnej. Sąsiedzi też przyszli nam z pomocą i pomagali w sprzątaniu tego pobojowiska. Mąż jednak przyznał mi rację, że sygnalizator pożaru to był bardzo dobry zakup. Na pewno po tej sytuacji się koszty zwróciły, bo inaczej zniszczenia byłyby o wiele większe.

Teraz musimy nieco wyremontować naszą kuchnię, żeby pozbyć się śladów niedawnego pożaru. Kupiliśmy też kilka nowych szafek, bo stare były zamoknięte i nie nadawały się do użytkowania. Trzeba też odmalować ściany i doczyścić podłogę. Najważniejsze jednak, że ogień się nie rozprzestrzenił.

Więcej informacji http://www.firetec.pl/systemy_sygnalizacji_pozaru.htm